Wspomnienie o Stefanie Baniaku
Kiedy myślimy o fizyce w Szkole Podstawowej nr 2, niezmiennie od lat kojarzy nam się ten przedmiot z nauczycielem mgr Stefanem Baniakiem, którego nie tak dawno żegnaliśmy, gdy odchodził na zasłużoną emeryturę. Mimo to trudno było dostrzec w tym energicznym człowieku emeryta. Niezwykle aktywny, wręcz żywiołowy, tryskający humorem często pojawiał się w szkole, prowadził dodatkowe zajęcia z fizyki, przygotowywał uzdolnionych młodych fizyków do konkursów. To, że dziś – w niemym odrętwieniu
i niedowierzaniu – uświadamiamy sobie, że nasz Kolega nagle i niespodziewanie odszedł na zawsze.
Był długoletnim i zasłużonym pracownikiem Szkoły Podstawowej nr 2 we Włoszczowie. Wiele lat wyjaśniał uczniom tajemnice fizyki, jednocześnie stale wzbogacał własna wiedzę. Przez wiele lat pracował jako metodyk, służąc pomocą innym nauczycielom fizyki. Podczas swej długoletniej kariery zawodowej dwukrotnie pełnił funkcję dyrektora.
W roku 1978 został powołany na stanowisko dyrektora Szkoły Podstawowej nr 2 we Włoszczowie, funkcję tę sprawował do 1982 roku, natomiast w latach 2003 – 2005 pracował jako wicedyrektor Publicznego Gimnazjum nr 2 we Włoszczowie. Był pracownikiem wysoko cenionym przez przełożonych, czego dowodem są liczne nagrody i odznaczenia, m.in.:
- Brązowy Krzyż Zasługi – 1978r.,
- Srebrny Krzyż Zasługi – 1997r.,
- Złoty Krzyż Zasługi – 2001r.,
- Nagroda Ministra – 1992r.,
- Nagroda Kuratora: 1995r.,
- Nagroda Burmistrza – 2000r.,
- Nagrody Dyrektora Szkoły – 1998r., 1991r., 1993r., 1996r., 1999r.,
Dobrą opinię o „panu z fizyki” mieli również uczniowie, którzy cenili pana Baniaka nie tylko za wiedzę, ale i podejście do młodzieży, błyskotliwy dowcip i umiejętność zaktywizowania ich do nauki. Jego niewątpliwym osiągnięciem było doprowadzenie wielu uczniów do finału konkursu wojewódzkiego z fizyki, spośród większość została laureatami.
Pan Stefan wśród kolegów i koleżanek z grona pedagogicznego postrzegany był jako człowiek o niezwykle pogodnym usposobieniu i sporym dystansie do życia. Jednocześnie dał się poznać jako dobry, uczynny kolega, a także niezwykle sumienny i pracowity nauczyciel. Wydawało się, że wiek nie stanowi dla niego żadnego problemu, nie stawia zbyt wielu barier. Niejednokrotnie można było spotkać pana Stefana jeżdżącego rowerem lub rozgrywającego na kortach mecze tenisowe z uczniami. Między innymi dlatego tak nieprawdopodobny wydaje się fakt, że nie ma Go już między nami.
Mieliśmy jednak duże szczęście, że część tej ziemskiej drogi, którą każdy z nas musi pokonać, przeszliśmy razem z naszym Drogim Kolegą i Przyjacielem Stefanem, który odszedł, pozostawiając po sobie wiele miłych wspomnień.